neostrada bez telefonu?

urząd komunikacji elektronicznej ustami swojej prezes – anny streżyńskiej powiedział, że wyda zalecenie nakazujące tpsa rozdzielenie usług – neostrady i telefonu.

w chwili obencej – jeśli chcesz mieć neostradę, musisz też mieć telefon. co oznacza, że nawet jak z niego nie korzystasz to i tak płacisz minimum 50 pln (niecałe) miesięcznie abonementu za telefon.

zasadniczo wiadomość jest dobra. powstaje tylko kwestia na ile takie zalecenie jest istotne.

podstawy prawne do tego by móc się domagać neostrady bez telefonu są od 2000 roku! i co? i nic. tepsa robi co chce i nikt za bardzo jej przeszkodzić nie może. jakoś mam wątpliwości czy kolejne papierowe “zalecenie", sugestia, pomysł czy cokolwiek spowodują, że firma pozbędzie się takiej kasy…

jak szybko, skutecznie i tanio przerobić layout na xhtml’a?

praca webmastera składa się z dwóch etapów (pomijając poprawki):

  • zaprojektowanie
  • wykonanie

dla uproszczenia, często projekt robi się w postaci plików graficznych. i potem to trzeba “pociąć" i zrobić html'a.

powstała firma która przyjmuje zlecenia na zrobienie html'i. robi to od razu do standardu xhtml, z uzyciem css'ów i wytycznych tyczących się dostępności, a także optymalizacji pod przeglądarki.

rzeczona firma zleca prace swoim webmasterom – utrzymuje “stadko" 12 guru od xhtml'a w 7 krajach. standardowa cena, to podobno $150, przy czym nie płaci się jeśli wynik nie odpowiada oczekiwaniom.

google checkout – reality check

od kilku miesięcy było głośno o nowym produkcie google'a – wtedy jeszcze oficjalnie nieistniejącym.

wymyslona nazwa – gbuy okazała się chwytliwa, ale nieprawdziwa. oficjalna nazwa gotowego serwisu, jest zdecydowanie mniej chwytliwa, ale jednocześnie bardziej oddaje biznesmodel tego produktu: google checkout.

projekt ten ma pełnić rolę uniwersalnej metody płatności dla każdego, wszędzie.

do tej pory – jeśli kupowałem w amazonie, a potem w barnes & noble, a potem np. w buy.com – wszędzie musiałem podawać kupę informacji – numer karty, date ważności, nazwisko właściciela, dane dostawy itp, itd.

google checkout rozwiązuje ten problem. dane podaje się raz (system umożliwia przechowywanie dowolnej ilości danych nt. różnych kart kredytowych czy adresów dostaw), a potem – o ile sklep w którym kupujemy obsługuje płatności google checkout, klikamy w ikonkę, podajemy nazwę i hasło swojego konta google (standardowe konto gmail) – i już. wszystkie dane przekazane w sposób bezpieczny.

w dodatku – aby chronić nas google (z tego co zrozumiałem z filmu pokazującego możliwości) nie przekazuje danych nt. kart do sprzedawcy, tylko w pełni pośredniczy między sprzedawcą, a systemem weryfikacji płatności. czysto, szybko i bezpiecznie.

cały pomysł uważam za fenomenalny. czy się przyjmie? to zależy od tego ile sklepów będzie się integrowało z google checkout. jak na razie wygląda to nieźle:

  • masz kartę w citi? zarejestruj ją w google checkout a dostaniesz dodatkowe $5 na drobne wydatki
  • kup w 24 sklepach – dostaniesz rabat $10 lub $20
  • duże nazwy na liście już obsługujących google checkout: starbucks, buy.com, levi's, cd universe i inni
  • co najmniej 80 sklepów już obsługuje – zakres towarów:
    • prenumeraty pism
    • płyty cd, dvd z muzyką, filmami i grami
    • komórki
    • komputery i akcesoria (np. sprzęt sieciowy)
    • kawa, herbata
    • ciuchy
    • buty
    • biżuteria
    • aparaty fotograficzne i akcesoria
    • zegarki
    • sprzęt sportowy
    • i inne

jak widać – system google'a ma już sporo partnerów. czy się przyjmie – ciężko powiedzieć, ale potęga google'a może pomóc – zwłaszcza jak weźmie się pod uwagę inny serwis google'a – wyszukiwarke produktów i cen – froogle.

kiedy pierwszy sklep obsługujący google checkout w polsce? i kto? merlin? a może allegro użyje tego by zyskać kilka dodatkowych punktów przeciwko ebay.pl i paypalowi?

allegro.pl – koniec sporów prawnych?!

każdy zna serwis allegro.pl. nie wszyscy zapewne wiedzą, że serwis ten był (czas przeszły jest słuszny od 2 dni) centrum bardzo gorącego sporu prawnego między qxl ricardo (brytyjska firma, właściciel sporej ilości serwisów aukcyjnych w europie) i qxl poland – firmy właściciela allegro.pl.

istotne jest to, że w/g qxl ricardo firma qxl poland weszła w posiadanie pakietu kontrolnego allegro.pl nielegalnie.

walka w sądach trwała jakiś czas – dziwić się w sumie nie ma czego, bo allegro “trochę" jest warte, więc i walczyć jest o co.

dziennik internautów doniósł wczoraj iż:

“Jak poinformowano w komunikacie prasowym, na podstawie porozumienia pełnię praw właścicielskich, w tym także do powiązanych firm (…) zapewniła sobie brytyjska firma QXL ricardo plc."

jako osoba żywotnie zainteresowana działaniem allegro.pl (moja pani handluje tam dywanami), muszę przyznać iż od pewnego czasu zaobserwowałem bardzo dramatyczny spadek jakości świadczonych usług – wieczorami serwis (jeśli chodzi o wystawianie) działał bardzo powoli, wielu rzeczy się nie dawało sensownie zrobić (timeout). a łącze mam teoretycznie fajne – 1mbit od chello, *bez* żadnych p2p czy innych zużywających pasmo programów.

mam nadzieję, że te problemy były związane z rosnącą popularnością serwisu, i brakiem chęci obecnych (wtedy) właścicieli do inwestowania w sprzęt gdy wynik batalii sądowej był niepewny. teraz gdy kwestie prawne się skończyły, może nowy właściciel wyłoży trochę kasy by dokupić “kilka" serwerów i by wreszcie dało się wieczorem wystawiać aukcje 🙂

czy wiemy co jemy?

natrafiłem ostatnio na usenecie post informujący o tym jak sprawdzić jakie jajka się kupiło.

niby nic – jajko to jajko. ale w sumie – co jakiś czas się zjada takie coś, o pochodzeniu czego niewiele osób wie coś więcej, poza tym, że “wychodzi jakoś z kury".

myślę, że warto przeczytać – choćby po to by mieć świadomy wybór. są jajka od kur z klatek, są i takie z kur które mają rajskie życie, z bieganiem itd. i nie mówię, że kupowanie jajek od kur chowanych w złych warunkach jest sensu stricte złe. chodzi mi o to, aby mieć świadomy wybór. kupuję takie jajka i wiem jak żyją kury z których te jajka są (a przynajmniej co deklaruje producent, ale biorąc pod uwagę, że większość jajek w handlu ma stempelek “3-PL-xxxx", to znaczy, że raczej nie kłamią).

chcesz przeczytać? kliknij tu.

jeśli natomiast przeczytałeś i stwierdziłeś (jak moja pani), że trzeba to rozpropagować – tu jest link do pdf'a którego możesz wydrukować i rozdawać czy robić cokolwiek innego ci do głowy przyjdzie – pdf skopiowany ze strony jajka.org.