dowiedziałem się właśnie, że rosyjskie (moskiewskie) biura ibma zostały przeszukane przez uzbrojone oddziały milicji w związku z podejrzeniami o korupcję w związku z zakupami sprzętu przez ichniejszy zus.
“zus" kupił około 1000 serwerów i około 50000 pecetów.
podobno (taka jest wersja podana jako przyczyna nalotu) ibm celowo zawyżał faktury – po to by nadwyżki kasy oddać pod stołem decydentom.
zasadniczo news z tego żaden. u nas tak jest non stop. ale czy przy firmach wielkości ibm'a też?
może to jakiś idealizm, ale wydaje mi się, że firmy tej wielkości jak ibm (zwłaszcza firmy które wycofują się ze sprzedaży pecetów) nie muszą/nie chcą przekupywać klientów.
w związku z tym zastanawiam się czy chodzi tu o:
- “kiedy wleziesz między wrony musisz krakać jak i one" – czyli – ibm w rosji dostosowuje sie do tamtejszych “standardów"?
- jakaś gra mojego ulubionego kagiebisty putina?
wersja pierwsza jest mocno prawdopodobna, ale z drugiej strony (choć to może moja paranoja) nigdy nie wiadomo co strzeli do głowy batiuszce i jakie cele realizuje. hmm .. ciekawe co dalej z tego wyjdzie.