teoria strun ma szansę być dowiedziona lub obalona

od razu uprzedzam – nie znam się na fizyce. jest spora szansa, że w tym wpisie walnę kilka bzdur, dlatego prosiłbym czytaczy ze znajomościa fizyki o korygowanie (illi to do ciebie!).

w dużym skrócie: fizyka zdefiniowała kilka różnych praw i reguł. niestety – nie zawsze one ze sobą współgrają. w szczególności taka mechanika kwantowa kłóci się z praktycznie każdą inną teorią/prawem fizycznym.

od dawna fizycy starają się wysnuwać teorie “wszystkiego". czyli takie które pozwolą w logiczny sposób połączyć to co wiemy i to co widzimy w jedną spójną całość. tak aby jedna teoria udawadniała i mechanikę kwantową, i grawitację i inne cuda.

jedną z najbardziej obiecujących teorii jest teoria strun. nie wnikając w szczegóły czego ona się tyczy, teoria ta miała jedną kolosalną wadę. była nieudowadnialna.

nie chodziło o to, że były doświadczenia które jej przeczyły. nie dało sie przeprowadzić doświadczeń potwierdzających lub negujących tę teorię.

do teraz.

połączona grupa naukowców z kilku uniwersytetów w stanach wymyśliła metodę przeprowadzenia testu negatywnego. czyli takiego testu który nie może udowodnić, że teoria strun jest prawdziwa, ale może dowieść, że nie jest prawdziwa – o ile faktycznie nie jest prawdziwa.

jest to olbrzymie osiągnięcie – do tej pory nikomu się nie śniło żadne doświadczenie które mogłoby nam cokolwiek powiedzieć o tej teorii.

na razie zresztą – to doświadczenie musi poczekać. do otwarcia nowego cyklotrony w szwajcarii.

wpływ tego doświadczenia na codzienne życie przeciętnego człowieka jest znikomy. ale – im więcej będziemy wiedzieć (my jako ludzkość) tym więcej będziemy mogli zrobić. a to już może dać ciekawe konsekwencje – za te kilkanaście/dziesiąt lat.

nowy materiał na obudowy komórek (telefonów)

komórki się brudzą, rysują, uszkadzają. da się zrobić bardziej odporne, ale to zazwyczaj powoduje, że obudowy stają się cięższe, toporniejsze.

czy da się inaczej?

nokia właśnie wystąpiła o patent na nowy materiał do obudów komórek.

materiał ten jest zbliżony strukturą do diamentu. do tego tani i bio-degradowalny! proces produkcji brzmi skomplikowanie, ale działa w niskich temperaturach – więc produkcja nie jest podrażana przez podgrzewanie i izolację.

powstały materiał jest bardzo odporny, ale także gładki w dotyku. przewodzi prąd – więc nie zbiera prądów statycznych – a to oznacza, że nie brudzi się tak łatwo. powierzchnia wygląda i błyszczy się jak polerowany metal – a więc bardzo sympatycznie. a jak już się znudzi – zawsze można skompostować. fajnie. kiedy pierwsze komórki w takich obudowach?

nowa wersja znanego systemu operacyjnego

ars technica opublikowała test nowej wersji pewnego znanego systemu operacyjnego. nie chodzi o windows vista. nie chodzi też o macos'a czy linuks. jaki więc to system? amigaos. a dokładniej wypuszczona niedawno (pod koniec grudnia 2006) wersja 4!.

opis obejmuje zarówno opis sprzętu (amigaone, na procesorze powerppc), systemu jako takiego – w tym unikatowego dla amigaos'a systemu przełączania aplikacji pełnoekranowych, aplikacji – zarówno tych “internetowych", jak i standardowych aplikacji offline – pakietów do grafiki, edycji tekstu, media playery, dtp.

konkluzja nie jest oczywista – jako system do standardowej pracy się raczej nie nada. ale ma przyjemną cechę – bardzo niskie zużycie zasobów. dzięki czemu można mieć uruchomione wszystko co potrzebne do “sieciowania" plus aplikacje użytkowe, wszystkie śmigające, a wszystko razem mieszczące się w 256mega ramu.

nowy chip dla komórek

broadcom obwieścił, że udało się upchnąć obsługę wifi, bluetooth'a i radia fm w jednym chipie. efekt? za jakiś czas (szacuję, że tak za 2 miesiące) kolejny wysyp jeszcze mniejszych i cienszych komórek z obsługą tych 3 technologii bezprzewodowych.

nowe, mniejsze komórki, to średni news, ale musze przyznać, że broadcom mi zaimponował – jeszcze całkiem niedawno każdą z tych funkcjonalności musiał robić oddzielny układ, w dodatku duży. a teraz? jeden. mały. energooszczędny. i tani.

coca cola jako sos?

znalazłem ostatnio przepis na kurczaka w coca-coli.

stwierdziłem, że zrobię. wynik wstępny: dobre. spodziewałem się czegoś tragicznego, a wyszło całkiem całkiem. na tyle dobrze, że będę dalej testował (co jakiś czas) jak najlepiej udoskonalić przepis.

tym razem – jako, że była to tylko próba – nie ma zdjęć.

ale przepis jest ultra trywialny.

pierś kurczaka (ilość zależna od apetytu). wrzucamy w brytfannę wysmarowaną masłem (używam szklanej, ale dowolna się nada).

osobno przygotowujemy sos: mieszamy coca-colę z … ketchupem. w proporsji 1:1. czyli – filiżanka coli, filiżanka ketchupu.

sosu musi być tyle by po wlaniu do brytfanny przykryło kurczaka w całości.

do tego trochę soli i pieprzu – do smaku. sam użyłem ketchupu hellmannsa – ostrego. oczywiście cola standardowa, a nie żaden “light".

brzmi mało ciekawie? poczekajcie aż zmieszacie colę z ketchupem. wygląda zdecydowanie tak sobie.

ale, przemóżcie się. mieszankę kurczak w sosie, zostawcie gdzieś na boku na kilka godzinek. później: piekarnik na 180 stopni, 40 minut pieczenia i gotowe.

do tego jakiś dodatek typu ryż i już.

całość jest prosta jak gwóźdź. i całkiem (szokujące) smaczna.

otwieranie samochodów piłką tenisową

strasznie mi się spodobało, że amerykanie czują się przerażeni, bo ktoś tam pokazał jak otworzyć samochód przy pomocy piłki tenisowej.

podczas gdy dokładnie tej samej techniki użyto w drugiej części psów pasikowskiego, gdy franzowi, wolfowi i młodemu ukradziono na stacji benzynowej samochód, po czym oni kradną inny by gonić złodziei. to był rok 1994. i już wtedy była to stara sztuczka.

mniej wirusów. mniej niż …

niż maili z phishingiem!

po raz pierwszy w historii zdarzyła się taka sytuacja, że jest więcej maili phishujących niż takich które roznoszą wirusy.

czyż to nie słodkie? bardziej grozi nam to, że ktoś konkretnie nam ukradnie kasę z konta niż to, że zainstaluje wirusa i użyje go do okradnięcia innych. bomba.

czym zrazić użytkowników

jeden z najinteligentniejszych blogopisarzy – guy kawasaki napisał interesujący artykuł w którym w kilku prostych punktach zliczył co możne zrobić firma typu web 2.0, aby zrazić swoich użytkowników do siebie.

lista zawiera uzasadnienia, ale tak pokrótce:

  1. wymuś natychmiastową rejestrację
  2. używaj długich urli
  3. używaj okien bez urli – tak aby nie dało sie zbookmarkować
  4. nie daj użytkownikom searcha
  5. nie dawaj prostej metody do dodawania bookarków na popularnych serwisach social bookmarking (jak del.icio.us)
  6. ogranicz metody kontaktu do emaila. lub lepiej: do formularza na www.
  7. nie dawaj feedów rss i list mailingowych
  8. wymagaj powtarzania wpisywania adresów email
  9. nie dopuszczaj “@" jako znaku w nazwie użytkownika
  10. sprawdzaj wielkość liter w nazwie użytkownika i haśle
  11. ograniczaj ilość osób mogących komentować. a komentarze moderuj.
  12. stosuj catpchę
  13. wysyłając maile nie załączaj podpisu z danymi kontaktowymi
  14. obsługuj tylko internet explorera

do każdego punktu są wyjaśnienia. i z każdym praktycznie się zgadzam. zwłaszcza punkt 6 mnie zawsze drażnił.

agregaty wielowartościowe

w 8.2 pojawiły się agregaty wielokolumnowe. muszę przyznać, że nie bawiły mnie za bardzo dopóki nie trafiłem na swój dawny post na google groupsach.

tyczy się on tego jak zapisać agregat łączący wiele tekstów w jeden – rozdzielony znakiem definiowanym w zapytaniu.

nie był to kod ładny.

saint zaproponował inne rozwiązanie, ale miało one w/g mnie dwie wady:

  1. konieczność obcinania końcowego separatora.
  2. zwraca pusty string a nie null w przypadku odpalenia na pustym zbiorze – a ja wolę null'a 🙂

oczywiście obie te rzeczy można prosto poprawić lekko modyfikując zapytanie, ale wolałbym by logika była w funkcjach.

no i wreszcie. dzięki 8.2 można zrobić coś takiego:

CREATE OR REPLACE FUNCTION agg_text_sum(in_base TEXT, new_text TEXT, separator TEXT) RETURNS TEXT AS $BODY$
DECLARE
BEGIN
IF in_base IS NULL THEN
RETURN new_text;
END IF;
RETURN in_base || separator || new_text;
END;
$BODY$ language 'plpgsql';
CREATE aggregate sum(TEXT, TEXT) (
sfunc = agg_text_sum,
stype = TEXT
);

a potem można to stestować:

CREATE TABLE table_names as SELECT oid::INT4 as id, relname::TEXT as table_name FROM pg_class  WHERE relkind = 'r';
SELECT sum(table_name, ', ') FROM table_names;

i już. separator można dowolnie zmieniać

nie jest to może szczytowe osiągnięcie w inżynierii oprogramowania, ale może się przydać.