June 18th, 2013 by depesz | Tags: , | 8 comments »
Did it help? If yes - maybe you can help me?

Mam do sprzedania (lub do oddania, zależnie jak na to spojrzeć) toyotę GT86. Produkcja 2012, rejestracja 2013 (chyba luty). Przejechane ~ 3000 kilometrów, bezwypadkowa.

Wersja: manualna zmiana biegów, czarne wykończenie, bez nawigacji, kolor pomarańczowy. Zdjęć nie daję, chyba, że bardzo ktoś zechce, bo dupa ze mnie a nie fotograf, a na sieci są tysiące zdjęć tego wozu. A przy jego stanie nie ma znaczenia czy się ogląda zdjęcią nówek z salonu, czy tej ode mnie.

Co z nią jest? Nic. wszystko jest Tip-Top. Jedyne uszkodzenie to lekko zagięta felga – obejrzał ją i przetestował serwis Toyoty (Toyota/Chodzen w Piasecznie) i orzekli, że poza kwesią estetyczną – nic jej nie jest.

W komplecie dodaję opony zimowe (używane do kwietnia) i aktualnie założone letnie – nówki, kupione na samochodzie, i jedne i drugie.

Dziś zrobiłem “przegląd" po 3k km – wymiana oleju, zgodnie z zaleceniami Toyoty.

W samochodzie nie było palone, był trzymany w zadaszonej wiatce. Ogólnie – cód, miód, paluszki lizać. Jeśli lubisz jazdę samochodem – to jest samochód dla Ciebie. Sens istnienia tego samochodu można zobaczyć na sieci, choćby tu:

Cena: samochód jest wzięty w leasing, i mogę ten leasing odstąpić. 4 lata (czyli jeszcze około 3.5 przed nami), z ratą miesięczną 2.7k pln.
W takim układzie, o ile kupującego zaakceptuje toyota leasing (przepisanie leasingu), to dla mnie – 5000 pln.

Alternatywnie – sprzedam za gotówkę, przy czym musiałbym dostać 120000 pln by pokryć koszty leasingu.

No i finalnie: dlaczego sprzedaję takie cudo? Nie znudził się. Żona nie marudzi (zasadniczo nie podoba jej się, że chcę oddać – bo ciężko tu mówić o sprzedaży, gdy nie dostanę z powrotem choćby połowy tego co już wpłaciłem). Problem jest inny – ten samochód chce być jeżdżony. A ja nie mam gdzie. Przez te 4 miesiące dostałem mandatów łącznie na ponad 2 razy więcej niż przez całe życie do tej pory. Nie umiem nią jeździć “legalnie", a jak mi zabiorą prawo jazdy, to i tak się nie nacieszę. Więc może znajdzie się ktoś kto przygarnie …

  1. 8 comments

  2. # Artur
    Jun 18, 2013

    Depesz,

    PostgreSQLowcy, to miłośnicy Toyot 😉

    Pozdrówka

  3. Jun 18, 2013

    Szczerze mówiąc, wolę Mitsubishi, ale mitsu nie ma teraz nic interesującego w ofercie (poza Evo, ale z nim miałbym większy problem niż z GT86). A Toyota była po prostu rozsądna ekonomicznie – najtańszy nowy samochód, z napędem na tył, wyglądający, i *dla kierowcy*.

  4. # paul
    Jun 18, 2013

    depesz!
    I’m sure there is a LOT of postgresql wisdom in your post, but…
    😉

  5. Jun 18, 2013

    @Paul:
    what are you talking about? This is not about PostgreSQL, and it’s clearly not tagged as postgresql related.

  6. # metys
    Jun 19, 2013

    …a może pójdzie jak ten odtwarzacz multimedialny dla Illiego? Jeśli tak, to jestem zainteresowany 😉

  7. Jun 19, 2013

    @Metys: nie marudz. za 5k możesz ją mieć. plus trochę rat leasingowych 🙂

  8. # Robert
    Jul 2, 2013

    Trzeba było sobie kupić klasyka, np. Suprę MK3 3.0 Turbo. Nie musiałbyś jej teraz sprzedawać 🙂

  9. Jul 2, 2013

    Bo by się rozpadła już?

Sorry, comments for this post are disabled.