June 13th, 2006 by depesz | | 3 comments »
Did it help? If yes - maybe you can help me?

jakiś czas temu the register donosił o ty, że spora część ludzi jest gotowa oddać hasło w zamian za długopis czy wart $3 kupon na zniżkę w star bucks.

teraz się okazało, że nie trzeba nikogo o nic prosić. wystarczy zostawić gdzieś pendrive'a z wirusem, a już ktoś go znajdzie i sam użyje do zainfekowania.

prawie co tydzień pojawiają się informacje o tym, że ktoś tam zgubił firmowego laptopa i dane klientów są zagrożone.

czy niefrasobliwość i ignorancja użytkowników nie mają limitów? czy jedyną możliwością jest oddawanie do użytkowania nieruszalnych komputerów bez portów? z myszką i klawiaturą podłączoną na stałe?

  1. 3 comments

  2. # negativ
    Jun 14, 2006

    Dlaczego zaraz ignorancja? W podobnym stopniu jest to myślenie: “to nie zdarzy się mnie”. Zgubiony pendrive jest zwykle zgubionym pendrivem, nasze hasło zwykle nikogo nie interesuje (po co korzystać z więcej niż jednego), nikt raczej nie czycha na to, że odejdziemy od komputera (po co blokować stację). To bardziej wiara w statystyke i lenistwo.

  3. Jun 15, 2006

    większość tras pokonywanych samochodem nie kończy się wypadkiem. a się przed tym zapezpieczamy. dlaczego więc zachowujemy się tak nierozsądnie przy komputerach?

  4. # negativ
    Jun 15, 2006

    A jak się przed tym zabezpieczasz? I dlaczego? Może dlatego, że takie są przepisy, tudzież od lat prowadzona jest kampania przekonująca do takiego działania. Może też waga jest jednak trochę większa.

Leave a comment