May 14th, 2006 by depesz | | 4 comments »
Did it help? If yes - maybe you can help me?

może zdarzyło się wam słyszeć o tym, że ktoś komuś wysłał żart o kaczyńskich i trafił do więzienia, albo (inna wersja) został pozwany do sądu za znieważenie.

trochę szukania, kilka rss'ów no i mam szczegóły:

pewien facet wysłał (znając życie do wszystkich których miał w książce adresowej) maila ze zdjęciem dwóch kaczek na jeziorku i podpisem “a teraz kochani wyborcy… pocałujcie nas w kupry!".

maila dostał (nie wiem czy bezpośrednio od nadawcy) koleś z wrocławia, znany wcześniej z tego, że wytropił i wskazał policji kilku pedofili. jeśli to kogoś interesuje to wrocławianin jest motorniczym tramwaju, po pracy szuka via internet pedofili i ma 35 lat.

rzeczonym mailem poczuł się urażony i doniósł do prokuratury na autora maila. zdjęcia w/g niego obrażają głowę państwa, i jako takie powinny być ścigane.

prokuratura musiała podjąć śledztwo (jak ktoś zgłasza to oni chyba nie mają wyboru), więc i pofatygowali się porozmawiać z autorem itd.

po przejrzeniu dowodów, rozmowach itd. prokuratura umorzyła śledztwo zwracając jednocześnie uwagę, że zarówno konstytucja jak i europejska konwencja praw człowieka gwarantują wolność wyrażania poglądów.

i to na tyle.

czemu o tym piszę?

bo niezależnie od moich prywatnych poglądów zaczyna mnie irytować najeżdżanie na pis i pochodnych. faszyzm, itd. przypomina mi to bardzo mocno nagonkę na heidera jak wygrał wybory w austrii. że niby nowy hitler się pojawił. i co? i nic. jest politykiem. lepiej od innych obiecywał, to i wygrał.

a teraz my mamy powtórkę. sporej ilości osób nie podoba się kto wygrał. wymyślają niestworzone historie, spiski itd, byle tylko mieć co zarzucić kaczyńskim i ich poplecznikom. czy naprawdę trzeba aż szukać wymyślonych powodów by im dokopać? nie ma rzeczywistych?

no, ale aby dokopywać kaczyńskim za ich rzeczywiste “błędy i wypaczenia" trzeba by poszukać, poczytać, zrozumieć. a prościej jest wymyślić czy nadinterpretować. i wspólnie napawać się wyższością: “ja na nich nie głosowałem, to ci inni".

  1. 4 comments

  2. # Shigella
    May 16, 2006

    Mily depeszu;
    sek w tym, ze np. moja irytacja na braci K. nie wynika z “leku przed kaczyzmem”, ale np. z powodu zatwierdzenia emerytur dla gornikow (aby Ci mogli na emeryturze spokojnie fedrowac w Czechach), hutnikow, stewardess i nauczycieli, tudziez innego talatajstwa, ktore jest w stanie odpowiednio glosno rozedzrzec ryj pod Sejmem.

    Moja wściekłość wynika również z dzielenia kolejnych ministerstw (vide MNII), aby usadowic koalicjantow na stolkach, powiekszania dziury budzetowej, zeby zdobyc kolejne glosy, checi przeprowadzenia renacjonalizacji czesci przemyslu, karania ludzi z inicjatywa wiekszym ZUSem, podatkami itp. utrudnieniami dla przedsiebiorcow itd. itd. itd.

    Doprowadza mnie do furii, ze z mojej nie najwyzszej pensji utrzymuje lewych rencistow (bo weryfikacja uprawnien do rent tez nie da sie przeprowadzic, zeby nie stracic glosow), 45-letnich emerytow, niewiasty rodzace kolejnego bachora dla bełcikowego i zasilkow.

    Pienie sie na mysl, ze prokuratury, zamiast przestepcami zajmuja sie durnym zdjeciem z kaczkami, zamiast wyslac skladajacego doniesienie na drzewo.

    W zwiazku z tym wszystkim, smianie sie z nie najmadrzejszych dowcipow o Kaczorach jest jedyna droga ujscia dla mojej frustracji (do najblizszych wyborow)…

  3. May 16, 2006

    zawsze można wyjść na ulicę i strzelać 🙂
    a poważnie – aktualny nasz rząd nie jest moim ulubionym. nie sądze by był dobry.
    wkurza mnie to samo co ciebie.
    smieje sie z dowcipow o kaczorkach itd.
    *ale*
    czym innym jest wkurzanie sie na realne bzdury/szkody jakie robia a co innego jest wymyslanie pierdół typu “cenzura” czy “cenzura pis’u”.

    p.s. mily? o rany. od lat nikt mnie tak nie nazwał.

  4. # Shigella
    May 18, 2006

    Mily depeszu;
    mam nadzieje, ze nie poczules sie urazony tym “milym” – zazwyczaj przeciez mowie do Ciebie “Kochanie”;)
    A cenzura w moim mniemaniu jesli nawet sie pojawia, to jest nie tyle wynikiem dzialan samego rzadu, ale nadgorliwych urzednikow.
    Zreszta – za kazdego rzadu/redakcji funkcjonuje cenzura w takiej czy innej postaci. PiS po prostu nie jest w zaden sposob wyjatkowy.
    Sh.

  5. # takie tam...
    May 18, 2006

    Tak się zastanawiam… który z naszych rozlicznych trzymających władzę nie naobiecywał, nie narozdawał? Nie wiem czy miałobyć lepiej, czy się to całe coś sprawdzi. Całe to narzekanie, emigrowanie jest – delikatnie mówiąc mało poważne.
    Dlaczego? Bo demokrację mamy – ten kto wygrał wybory rządzi, realizuje program – tak jak umie. A to, że się Lepper nazywa… Powiem tak – jak by ci “prawdziwi politycy” troszczyli się o ten kraj nie byłoby Leppera.
    Proponuję zająć się czymś sensownym i dać im szansę – tak jak mieli poprzednicy.
    Co do procesów i takich tam… Za poprzednika każdy kto publicznie wypowiedzieł się źle o prezydencie miał proces i grzywnę. Proszę mi pokazać jednego, który ma grzywnę za Kaczyńskiego. Jakoś serwisów się nie zamyka, a to że paru nadgorliwych się trafiło – to jeden wypadek – przy takiej liczbie? Heh – troszkę opamiętania.

Sorry, comments for this post are disabled.