pora się pakować. zostało 100 lat do zagłady

stephen hawking – człowiek legenda, stwierdził niedawno, że jeśli ludzie nie znajdą innych planet do zamieszkania w ciągu 100 lat, najprawdopodobniej wyginiemy. zabije nas globalne ocieplenie, wojna z użyciem broni atomowej, jakiś genetycznie modyfikowany wirus, lub inne zagrożenie o którym teraz nie jesteśmy w stanie nawet pomyśleć.

najgorsze w tym jest to, że jeśli chcemy znaleźć wygodną planetę – taką jak ziemia, musimy polecieć do innych gwiazd. a to z kolei jest jeszcze niewykonalne. mając 100 lat na znalezienie metody transportu międzygwiezdnego (szybszego niż obecnie możliwe metody), może się okazać, że mamy za mało czasu.

czyż by home sapiens miał wyginąć? a może wielki fizyk się myli?

super size my cell?

morgan spurlock – człowiek który znany jest głównie z tego, że przez miesiąć jadł jedynie jedzenie z mcdonalda i kręcił o tym film, nakręcił nowy materiał.

tym razem będzie nie o jedzeniu, ale o siedzeniu. w więzieniu.

morgan obraził telefonicznie sędziego i został skazany na 30 dni odsiadki. zrobił to oczywiście celowo. w więzieniu był (podobno) traktowany tak jak każdy inny więzień – wliczając w to atrakcję w postaci 3 dób w separatce. finalnie siedział nie całe 30 dni, wyszedł po 24 bo był już w pełni zadowolony z materiału jaki nakręcił.

biorąc pod uwagę wymowę jego poprzedniego dzieła nie mogę się wprost doczekać nowego dokumentu w którym odkrywczy amerykanin poinformuje nas, że w więzieniu nie siedzą same kanalie, że zasadniczo nie jest to fajne miejsce i lepiej go unikać. czyli kolejna porcja niesamowitych odkryć. lecę rezerwować bilety w kinie.

największy klaster staje się jeszcze większy

zasoby serwerowe google'a są szacowane na około 450 tysięcy serwerów (microsoft jest szacowany na około 200 000). fakt, że każdy z nich to prościutki pecet nie zmniejsza ogromu skali w jakiej działa googleplex.

i google nadal rośnie. buduje nowe serwerownie: w rosji, chinach, a także u siebie – w stanach.

ostatnio słychać sporo o nowym centrum, w miejscowości dalles w oregonie (dalles, nie dallas). dalles to mała mieścina – ledwie 12000 ludzi.

ale ma sporo plusów – mieści się na granicy stanów więc bezproblemowo można sie połączyć do dwóch niezależnych sieci energetycznych, niedaleko jest zapora wodna dostarczająca tanią energię, no i na miejscu jest lotnisko.

google powstaiło tam już 2 duże hale na serwery (urządzenie chłodzące są w 4 piętrowych budynkach obok hal!), i ma pozwolenie na jeszcze jeden taki budynek. w całości będą się mieścić kolejne dziesiątki tysięcy procesorów i dysków i terabajty ramu.

poza google'em inni potentaci też się rozbudowują – zarówno microsoft jak i yahoo budują swoje supercentra (niedaleko od dalles, w  wenatchee (microsoft) i quincy (yahoo), jakieś 200 kilometrów na północ od dalles), ale oni “gonią" google'a, podczas gdy ten po prostu umacnia swoje prowadzenie.

co z tego wyniknie? oczywiście nowe serwery posłużą do tego by search działał szybciej dla większej ilości ludzi. ale czy tylko? niedawno jeden z pracowników google'a, mówić, że serwery obsługujące video.google.com są już mocno obciążone – jakby nie patrzyć danych jest dużo. może więc to nie na searcha a na video?

a może na zupełnie nowe usługi? gbuy (google'owska wersja pay-pala) ma wystartować niedługo – co cieszy zwłaszcza tych którzy używają google base jako platformy do sprzedaży. a może jeszcze coś zupełnie innego? gdrive? publicznie dostępny writely?  czas pokaże.