Posts Tagged ‘książki’

perl best practices critic

2007-01-21 20:46:30 CET | No Comments | Tags: , ,

jakiś czas temu damian conway napisał "perl best practices" ("perl. najlepsze rozwiązania"). zawarł w niej szereg sugestii jak pisać.
książkę ogólnie polecam, choć nie zgadzam się ze wszystkim co napisał. ale to już inna bajka.
w oparciu o to co napisał, powstał program: perlcritic (można go zainstalować przez "install Perl::Critic" w shellu cpanowym).
program ten analizuje twój program perlowy i wypisuje błędy (błędy czytaj konstrukcje inne niż zalecane przez damiana). wraz z odnośnikami do numerów stron w książce!
warto zobaczyć jak to wygląda. przykładowo. dla jednego z moich (działających!) programów wynik perlcritica wygląda tak:

=> perlcritic archiveMails.pl
Code before strictures are enabled at line 9, column 1.  See page 429 of PBP.  (Severity: 5)
Integer with leading zeros at line 75, column 55.  See page 58 of PBP.  (Severity: 5)
Don't modify $_ in list functions at line 94, column 37.  See page 114 of PBP.  (Severity: 5)

nie najgorzej. nie? zobaczmy co się dzieje jak każę mu wyświetlać wszystkie błędy, a nie tylko krytyczne:
ojć. całości nie pokażę. za dużo, ale to mogę pokazać:

=> perlcritic -1 archiveMails.pl  | wc -l
69

to mało mówi. więc zróbmy prostą statystykę:

=> perlcritic -1 archiveMails.pl  | perl -pe 's/at line \d+, column \d+/at line X, column Y/' | sort | uniq -c | sort -nr
     14 Mixed-case variable name(s) at line X, column Y.  See page 44 of PBP.  (Severity: 1)
     10 Regular expression without "/x" flag at line X, column Y.  See page 236 of PBP.  (Severity: 3)
      9 Regular expression without "/m" flag at line X, column Y.  See page 237 of PBP.  (Severity: 2)
      6 Builtin function called with parens at line X, column Y.  See page 13 of PBP.  (Severity: 1)
      4 Postfix control "unless" used at line X, column Y.  See pages 96,97 of PBP.  (Severity: 2)
      3 Useless interpolation of literal string at line X, column Y.  See page 51 of PBP.  (Severity: 1)
      3 Subroutine does not end with "return" at line X, column Y.  See page 197 of PBP.  (Severity: 4)
      2 "unless" block used at line X, column Y.  See page 97 of PBP.  (Severity: 2)
      2 Mixed-case subroutine name at line X, column Y.  See page 44 of PBP.  (Severity: 1)
      2 File handle for "print" is not braced at line X, column Y.  See page 217 of PBP.  (Severity: 1)
      1 RCS keywords $Revision$, $Source$, $Date$ not found at line X, column Y.  See page 441 of PBP.  (Severity: 2)
      1 RCS keywords $Revision$, $HeadURL$, $Date$ not found at line X, column Y.  See page 441 of PBP.  (Severity: 2)
      1 RCS keywords $Id$ not found at line X, column Y.  See page 441 of PBP.  (Severity: 2)
      1 Postfix control "if" used at line X, column Y.  See pages 93,94 of PBP.  (Severity: 2)
      1 Package variable declared or used at line X, column Y.  See pages 73,75 of PBP.  (Severity: 3)
      1 No "VERSION" variable found at line X, column Y.  See page 404 of PBP.  (Severity: 2)
      1 Integer with leading zeros at line X, column Y.  See page 58 of PBP.  (Severity: 5)
      1 Forbid $b before $a in sort blocks at line X, column Y.  See page 152 of PBP.  (Severity: 1)
      1 Double-sigil dereference at line X, column Y.  See page 228 of PBP.  (Severity: 2)
      1 Don't modify $_ in list functions at line X, column Y.  See page 114 of PBP.  (Severity: 5)
      1 Code is not tidy at line X, column Y.  See page 33 of PBP.  (Severity: 1)
      1 Code before warnings are enabled at line X, column Y.  See page 431 of PBP.  (Severity: 4)
      1 Code before strictures are enabled at line X, column Y.  See page 429 of PBP.  (Severity: 5)
      1 Capture variable used outside conditional at line X, column Y.  See page 253 of PBP.  (Severity: 3)

łał. a przypominam - ten kod działa i robi co trzeba.
tak czy inaczej - warto spojrzeć. to co perlcritic pokazuje, to czasem całkowicie nieistotne szczegóły (jak np. mixed case variable name), ale czasem jest to coś co warto poprawić. sam po przeczytaniu best practices sporo zmieniłem w swoim stylu kodowania.

bilion dolarów

2007-01-21 14:34:18 CET | No Comments | Tags:

bilion. nie miliard. bilion. milion milionów. tysiąc miliardów. dolarów.
książka o pieniądzach.
opisy w sieci:

  1. Wielki bestseller w Europie Zachodniej, za sensacyjną opowieścią, trzymającą w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, kryje się historia pieniądza i tego, jak niczego nie produkując można zostać Krezusem. Kapitalna książka dla maklerów giełdowych, miłośników sensacji i tajemnic.
    Oto rozwoziciel pizzy staje się dziedzicem niewyobrażalnego wprost majątku, zapoczątkowanego przed 500 laty przez jego przodka, który miał wizję, którą teraz tenże rozwoziciel pizz ma zrealizować.
  2. To będzie hit końca 2006 roku, długo oczekiwana powieść sensacyjna, z elementami fantastyki, Andreasa Eschbacha, autora niezapomnianych "Gobeliniarzy" i "Wideo z Jezusem". Grubaśny tom będzie przypominał paczkę banknotów, bo jest to powieść o pieniądzu - tym najbardziej chyba pożądanym wynalazku człowieka, towarze wymiennym. Jest to powieść o tym, jak pieniądz rodzi nowy pieniądz, a mądrze inwestowany tworzy fortuny.
    Książka dla miłośników fantastyki, amatorów dobrej powieści sensacyjnej, a także dla… maklerów giełdowych.

  3. Bilion to milion milionów, tysiąc miliardów tyle dziedziczy w wyniku inwestycji zapoczątkowanej pięćset lat temu, w 1495 roku, przez swego przodka, skromny i fajtłapowaty John Fontanelli. Z dnia na dzień staje się krezusem, bogatszym niż 200 Gatesów razem wziętych. Od jego decyzji może zależeć los gospodarki świata, być albo nie być rządów i życie miliardów ludzi.
a co tak naprawdę w środku? dosyć przyjemne czytadło. z kilkoma "pradoksami" związanymi z ekologią, biedą i życiem. plus rozczarowująca końcówka.
książka przyjemna do poczytania jak ma się więcej czasu - na wakacjach, w podróży pociągiem.

z jednym "drobnym" ale.

nie wiem czy w oryginale też tak było, ale albo jest to wysoce "oryginalny" pomysł twórczy, albo polskie wydawnictwo solaris ma problemy z ludźmi od składu.
czytanie mocno utrudnia fakt iż nie ma żadnych przerw między akapitami dotyczącymi innych wątków. niby bzdurka. ale wielokrotnie zmuszała mnie do wracania do przeczytanego tekstu i czytania go jeszcze raz, bo dopiero na następnej stronie jest jakaś wzmianka o tym, że to co czytam tyczy się już innego wątku.
ogólnie skład jest jakiś taki "na chybcika". wydaje się, że książkę złożono i wydrukowane w 2 dni pod presją czasu aby zdążyć na choinkę.

na koniec - jedziesz na wakacje? jedziesz gdzieś daleko pociągiem? samolotem? kup. poczytasz, spodoba się. w innym przypadku - można sobie odpuścić.

programowanie w ruby - po polsku

2006-12-17 20:36:37 CET | 1 Comment | Tags: , ,

z pewnym opóźnieniem, ale przeczytałem, że helion wydał polskie tłumaczenie klasyki dla programistów ruby’ego - "programowanie w języku ruby".
cieszy mnie to, bo może dzięki temu kilka kolejnych osób przekona się do tego języka.
co prawda panowie z helionu dali cenę która dla niektórych może być zaporowa (99 pln), ale w/g mnie warto przyoszczędzić na czym innym i tę książkę kupić. ruby jest świetnym językiem, a ta książka to absolutny klasyk i podstawa.

William Diehl nie żyje

2006-11-28 23:26:47 CET | No Comments | Tags: ,

nazwisko może nic wam nie mówić. istotne (dla mnie) jest to, że to jest człowiek który napisał książkę która stała się podstawą dla jednego z najlepszych filmów jakie kiedykolwiek widziałem.

jeśli jeszcze nie widzieliście “lęku pierwotnego” (primal fear) - marsz do wypożyczalni. film jest z 1996 roku, więc nie podpada pod nowość. kilka razy go pokazywali w tv. ale obejrzenie go zdecydowanie każdemu polecam. dodatkowo - po obejrzeniu lęku pierwotnego sugeruję obejrzeć “american history x” i porównać postaci grane przez edwarda nortona. ten koleś naprawdę umie zagrać!.

historia pewnej książki

2006-11-25 17:17:57 CET | No Comments | Tags: , ,

w 1992 roku, znany i wielbiony w stanach gracz w rugby (a dokładniej w amerykański football, który od rugby się podobno różni) - orenthal james simpson, znany bardziej jako o.j. simpson rozwiódł się ze swoją żoną.

dwa lata później została ona zamordowana - razem ze swoim przyjacielem.

sprawa morderstwa była znana i u nas, ale nie w takiej skali. transmisje nt. procesu simpsona należały i należą do najliczniej oglądanych programów telewizyjnych. simpson został uznany (w 1995 roku) za niewinnego. wyrok był szeroko komentowany jako niesprawiedliwy bo “wszyscy wiedzieli”, że on to zrobił.

dwa lata później simpson został uznany za odpowiedzialnego pobicia i śmierci ronalda goldmana, oraz pobicia nicole brown (czyli przyjaciela byłej żony, oraz jej samej). kara za to wyniosła ponad 30 milionów dolarów. nie została nigdy spłacona.

od tamtej pory simpson żył z kasy jaką zarabiał dzięki kontraktowi zawodowego sportowca, oraz podpisywaniu autografów.

w tym roku podpisał umowę z news corp. umowę w ramach której:

  • telewizja fox miała opublikować dwuczęściowy program/wywiad z nim
  • wydawnictwo harpercollins miało opublikować książkę simpsona “if i did it” (gdybym to zrobił)

ogólne pojęcie było takie, że książka miała być zapisem wyznań mordercy.

simpson dostał zaliczkę, wziął udział w nagraniach do programu, napisał książkę.

książka została wydrukowana.

i tu pojawił sie problem. o ile do momentu druku o całej sprawie wiedziało relatywnie niewiele osób, to po wydrukowaniu dowiedziało się o niej zdecydowanie więcej. olbrzymia ilość ludzi protestowała przeciwko wydaniu książki, gdyż zyski z niej poszłyby do kieszeni o.j.’a, a to oznaczałoby, że zarobiłby na zabiciu żony!

sprawa zrobiła się “śmierdząca”. na tyle, że news corp. wycofał się z projektu. i nie to cichcem! prezes - rupert murdoch wystąpił i osobiście przeprosił za całą sprawę, oraz obiecał, że książka zostanie zniszczona, a materiał filmowy pozostanie niewyemitowany.

książki zostały wycofane z hurtowni, materiał filmowy został zabezpieczony.

czy to koniec? nie.

po pierwsze - o.j. simpson w wywiadzie stwierdził, że pieniądze z umowy dostał, oraz już wydał “na rachunki”. puścił przy okazji tekst nt. tego, że wszyscy są strasznie naiwni. po prostu słodkie.

a co z książką? okazuje się, że nie wszystkie egzemplarze udało się wycofać. kilka musiało “zaginąć” w transporcie. i zaczęły się pojawiać na ebayu.

książka która miała mieć cenę w księgarni $24.95, jest wystawiana za kwoty od $100 wzwyż.

co prawda - spora część transakcji nie dochodzi do skutku - z nieznanych powodów, ale osobiście uważam, tak jak kilka osób z branży, że najprawdopodobniej harpercollins jako wydawca i właściciel książek kontaktują się ze sprzedawcą i nakłaniają go do zwrotu książki - w końcu oni są nadal prawnymi właścicielami tych książek.

część egzemplarzy osiągnęła porażające ceny. słyszałem o przypadku dojścia licytacji do ponad $18,000 ! niestety tego nie zobaczymy, bo ebay kasuje (lub stara się kasować) wszystkie takie aukcje.

co oznacza, że handel tym zejdzie “do podziemia” a ich ceny jeszcze skoczą.

samotność w sieci

2006-11-19 20:09:49 CET | No Comments | Tags:

to już nie news, ale obiecałem sobie, że skomentuję przy okazji robiąc “plug” do fajnego opowiadania.

tak więc - na fali tego, że samotność w sieci ma być w kinach, kupiłem i przeczytałem książkę (wersja zwana “tryptyk”, z dodatkowym rozdziałem i listami od czytelników).

po pierwsze - o ile rozumiem dodanie dodatkowego rozdziału, o tyle listy od czytelników są dla mnie zupełną zagadką. są to w większości typowe maile - po 2-3 zdania, ostre poglądy, zero umotywowania. ot - takie wykrzyczane hasła poparcia lub zbluzgania wiśniewskiego.

co do samej książki - wszyscy wiedzą, że jest smutna. ale to co przeczytałem była wręcz kuriozalne. czytając “sws” miałem wrażenie, że czytam tekst oddany na konkurs: “największa ilość wzruszających historii w przeliczeniu na czas trwania opowieści”.

koszmar. co kilka stron kolejny powód do płaczu i zastanawiania się nad okrucieństwem świata. może i nawet sprawnie napisane, ale w pewnym momencie zaczęło to być zabawne. “czy na następnej stronie główny bohater opowie historyjkę jak to mu kiedyś ulubiona żaba spadła z pudełka pod rower? (takie luźne nawiązanie do zabójczej broni :) a może teraz dowiemy się, że bohaterka prawie uratowała kiedyś kotka nad którym znęcali się jacyś zwyrodnialcy - i oczywiście zaserwuje dokładny opis tego co mu zrobili?

dużo bardziej mnie wzruszyły teksty gdzie nie było takiego epatowania nieszczęściem. chociażby “love story” segala (ericha, nie stevena) czy mój absolutny faworyt - “cyberjoly drim” antoniny liedtke (to drugie można przeczytać online) - oba są dalekie od bycia “przyjemnymi, szczęśliwymi”, a jednocześnie dzięki temu, że nie dowalają na każdej stronie jakąś smutną historyjką - są zdecydowanie realniejsze i lepsze w odbiorze.

co jeszcze mogę powiedzieć - książkę czytało się z przyjemnością. nie umęczyła (poza tymi “momentami”). ewidentnie autor umie pisać, choć zdecydowanie nie jestem w “targecie”.

jeśli miałbym ją komuś polecić to facetom którzy chcą okazać swoją kobiecą stronę (łezka nad książką i już ma się opinię wrażliwego, mimo, że łezka tyczyła wydanych pieniędzy a nie czytanej historii). no i oczywiście kobietom które są spragnione czytania o wielkiej, wspaniałej, czystej miłości. i do tego nie lubią harlequinów - bo tam się wszystko tak cukierkowo dobrze kończy.

książka o bezpiecznym programowaniu (i nie tylko)

2006-09-03 22:01:50 CEST | 1 Comment | Tags: , ,

ross anderson napisał jakiś czas temu książkę “security engineering”. książka ta została wydana 5 lat temu i można ją sobie było kupić na np. amazonie.

zdobyła pewne uznanie - w tym polecenie od samego bruce’a schneiera.

teraz - autor dostał od wydawnictwa zgodę na udostępnienie jest w sieci za darmo. tak więc zachęcam - ze strony książki można ściągnąć (legalnie!) każdy rozdział w pdf’ie i przeczytać. a jak się spodoba - kupić wydrukowane.

książka porusza temat projektowania i tworzenia systemów informatycznych w sposób bezpieczny. taki by powstały system zachowywał się przewidywalnie, oraz by przechowywane w nim dane nie były narażone na różnego rodzaju ataki.

co by poczytać?

2006-07-20 17:34:59 CEST | No Comments | Tags: ,

lubię czytać książki. podoba mi się ta aktywność. nie znoszę książek z mojej branży (ogólnie pojęta informatyka). wolę sensacje, kryminały, science fiction. coś z fabułą.

zdarza się, że usłyszę o jakiejś książce przypadkiem, ot ktoś zdanie rzuci w jakimś podcaście (tak ostatnio miałem z “pierścieniem” baxtera i książkami petera hamiltona). i no zasadniczo leżę. kupić? nie kupić? kupić. kilkanaście/kilkadziesiąt złotych to nie fortuna. w najgorszym razie nie przeczytam.

no i trafiłem niedawno na informacje o biblionetce. jak serwis znasz - omiń ciąg dalszy.

biblionetka jest serwisem gdzie możesz znaleźć recenzje książek pisane przez “zwykłych ludzi” ™.

każda wpisana książka ma swoje oceny, opis, no i recenzje. poza tym jest jeszcze forum, oraz część która zapowiada się fajnie, choć nie miałem jeszcze okazji przetestować: automatyczny “polecacz“.

w bazie biblionetki jest już ponad 60 tysięcy książek. został zapisany ponad milion ocen.

książki mozna przeglądać działami, tytułami, autorami, najlepsze czy najgorsze. plus oczywiście wyszukiwarka (via google) :)

jeśli chcesz sprawdzić czy książka o której słyszałeś jest interesująca, bądź chcesz polecić jakąś komuś - w pełni polecam korzystanie z biblionetki.

klasyka książek informatycznych

2006-06-24 23:25:37 CEST | 1 Comment | Tags: ,

chciałes kiedyś przeczytać którąś z klasycznych pozycji informatycznych, ale brakowało czasu na szukanie, albo kasy na drogie wydania?

teraz możesz ściągnąć z sieci. ta strona zawiera linki do sporej kolekcji klasycznych pozycji, jak choćby:

  • “The Anatomy of a Large-Scale Hypertextual Web Search Engine” założycieli google’a: sergeja brina i larry’ego page’a
  • “A Relational Model of Data for Large Shared Data Banks” - twórcy obecnie używanego modelu baz danych - edgara codd’a
  • “Computer Programming as an Art” - legendy, donalda knutha
  • “A Method for Obtaining Digital Signatures and Public-Key Cryptosystems” - ludzi których praca jest bazą większości obecnie używanych kryptosystemów - rivest, shamir i adleman (rsa)

i wiele innych :)

anglojęzyczne książki w polsce … nice try, empik :)

2006-05-13 16:16:50 CEST | 4 Comments | Tags: , ,

empik zaczął sprzedawać na większą skalę książki anglojęzyczne.

super - czyż nie? nie.

chciałem ostatnio kupić (i finalnie kupiłem, a dokładniej kupiono mi), książkę “sql cookbook” z o’reillyego.

książkę można kupić w barnes & noble no i teraz w empiku. tyle, że w b&n kosztuje $32, a w empiku 152pln (trochę ponad $50). niezłe przebicie. co prawda - dostaje się ją za to szybciej - empik pisze, że wysyła w 2-3 dni, a barnes and noble napisał jedynie: Delivery estimate: May 17, 2006 - June 1. ale jednak wolę te kilka dni poczekać niż płacić 2 razy tyle …