Posts Tagged ‘filmy’

otwieranie samochodów piłką tenisową

2007-02-03 16:47:22 CET | No Comments | Tags: , , ,

strasznie mi się spodobało, że amerykanie czują się przerażeni, bo ktoś tam pokazał jak otworzyć samochód przy pomocy piłki tenisowej.

podczas gdy dokładnie tej samej techniki użyto w drugiej części psów pasikowskiego, gdy franzowi, wolfowi i młodemu ukradziono na stacji benzynowej samochód, po czym oni kradną inny by gonić złodziei. to był rok 1994. i już wtedy była to stara sztuczka.

skypetv

2007-01-19 02:15:45 CET | No Comments | Tags: , ,

znacie? to posłuchajcie.
za górami i rzekami było sobie kilku kolesi którzy napisali skype’a. rewolucyjny komunikator internetowy nastawiony od podstaw na rozmowy głosowe. wyposażony w kilka fajnych funkcji jak konferencje czy działanie mimo firewalli (aczkolwiek mogli to lepiej zrobić).
firmę sprzedali ebayowi. i trochę poleniuchowali. potem stwierdzili, że startują nowy projekt: the venice project.
miał on przynieść telewizję tak jak skype przyniósł telefony.
teraz projekt przerodził się w produkt. no prawie. na razie "beta". każdy może wejść na stronę i zarejestrować się, że chce brać udział w testach bety. a potem jeśli dopisze ci fart - dostaniesz możliwość ściągnięcia i odpalenia.
program dostał nazwę "joost". wykorzystuje własny protokół do rozpowszechniania legalnego wideo na świecie. i jak na razie nie zawiera za dużo treści, ale godne uwagi jest to, że już na etapie bety ma podpisane umowy na dostarczanie treści z warner music (teledyski jak rozumiem) i firmą producencką endemol (to kolesie od big brothera, fear factor, milionerów i innych popularnych "formatów").
cały program jest podobno bardzo fajnie zaprojektowany. z definicji odtwarza na całym ekranie (ale ma też możliwość odtwarzania w oknie). jakość podobno jest ok.
dzięki wykorzystaniu technologii p2p zużycie pasma (przez serwer) nie jest zabójcze. co jest istotne o czym przekonali się chociażby właściciele youtube’a (przed wykupieniem przez google’a).
co z tego dalej wyjdzie? nie wiadomo. wiadomo tylko, że klient docelowo ma być na wszystkie 3 główne platformy (windows, macosx i linux). i że ma być fajnie. pożyjemy zobaczymy.

hd dvd vs. blu-ray. zwycięzcą jest … lg

2007-01-04 20:53:30 CET | 1 Comment | Tags: , ,

od jakiegoś czasu po sieci chodzą "dyskusje" co jest lepsze - hd-dvd czy blu-ray.
jeśli z jakichś powodów nie kojarzycie: oba to formaty dysków optycznych - następców dvd. różnice:
hd-dvd: format zaproponowany przez toshibe. pojemności - od 4.7 do 60 giga.
blu-ray: format zaproponowany przez sony. pojemności - od 7.8 do 100 giga.
formaty te są wzajemnie niekompatybilne a dodatkowo sony zastrzegło, że firma która dostanie licencje na robienie playerów blu-ray nie może łączyć w danym odtwarzaczu funkcji odczytywania innych formatów - w domyśle hd-dvd.
co powoduje, że chcąc być całkiem na czasie trzeba by mieć 2 odtwarzacze - i hd-dvd i blu-raya.
na szczęście znalazła się firma która to rozwiązała. firmą tą jest lg (znany dawniej pod nazwą lucky goldstar, albo po prostu goldstar).
nie wiem czy podpisali inną umowę z sony. czy może olali zapis umowy. czy będą więcej płacić. faktem jest, że na zaczynających się za tydzień targach "consumer electronics show" w las vegas oficjalnie pokażą pierwszy na świecie odtwarzacz czytający zarówno hd-dvd jak i blu-raya. sweet. ciekawe tylko jaka będzie cena.

indiana jones i świątynia mamony

2007-01-02 21:32:19 CET | No Comments | Tags:

w ostatni piątek, 29 grudnia 2006, george lucas obwieścił, że w 2007 roku rozpocznie się kręcenie 4 części przygód indiany jones’a. film ma być dziełem tej samej "trójcy": lucasa, spielberga i forda.
<sarkazm>"nie mogę się doczekać"</sarkazm>
ujmę to tak - jest paru aktorów którzy wkurzają mnie bardziej niż ford. ale żaden nie był nigdy tak wysoko by potem spaść tak nisko. człowiek którego wielbiły tłumy (no, ja do tych tłumów nie należałem, bo jedyne role jego jakie faktycznie lubię to indy) spadł do poziomu "6 dni i 7 nocy"?
myślałem, że to będzie dno.
potem był firewall.
a teraz to - ponad 60 letni aktor będzie grał w filmie stricte przygodowym? jezu. to ja już wolę larę croft. przynajmniej patrząc na nią nie mam odruchów wymiotnych.

two for the money / podwójna gra

2007-01-01 15:06:29 CET | No Comments | Tags:

obejrzałem sobie tę (dosyć nową (2005) w sumie) produkcję.
ocena ogólna - około 7/10. film nie jest zły. jest nawet dobry. ogląda sie go przyjemnie.
jedynym problemem tego filmu jest to, że spodziewałem się więcej. w roli głównej al pacino. człowiek legenda. heat (gorączka) oglądam co jakiś czas by zobaczyć kawał wspaniałego kina. ojciec chrzestny, adwokat diabła (film zebrał takie sobie oceny, ale rola ala w nim jest niesamowita).
tu - oczywiście nadal jest tym samym diabłem. świetnym. tyle, że trochę jednak starszym. mającym swoje problemy.
na dokładkę do ala w filmie jest rene russo - z mojego punktu widzenia znana głównie z zabójczej broni 3 i 4, ale zdarzyło jej się zagrać też w innych, nie najgorszych, filmach.
no i trzeci aktor pierwszoplanowy - matthew mcconaughey. ciekawe ile z was kojarzy nazwisko. mnie sie on głównie kojarzy z rolą w świetnym kontakcie (contact) z jodie foster.
i rene i matthew zagrali poprawnie. w/g mnie przemiana brandona w john’a jest mało przekonująca (spokojnie, nie zdradzam tu nic tajnego). russo jest zdecydowanie bardziej przekonująca - może dlatego, że ta rola powstała dla niej i z myślą o niej jako odtwórczyni :)
kończąc - co by się nie rozpisywać i nie zdradzać nic z fabuły - film jest przyjemny. nie jest to arcydzieło kina światowego, ale spędziłem miłe 2 godzinki oglądając go. drugi raz nie zamierzam, ale żałować, nie żałuję.

rocky balboa

2006-12-24 23:24:55 CET | 3 Comments | Tags:

tym którzy jeszcze nie słyszeli - stallone nakręcił kolejnego rocky’ego. szósta część cyklu nazywa się "rocky balboa". i jest podobno zaskakująco dobra!
o filmie wiem niewiele - nie miałem szans obejrzeć, ale wiem, że na imdb dostał średnio 8.0 punktów! przy ponad 6000 głosów.
obsada - nikogo specjalnie znanego, poza tym, że stallone znowu gra rocky’ego. poza tym kilku faktycznych bokserów (m.in. mike tyson).
fabuła nie szokuje - rocky wraca na ring po wieloletniej emeryturze, po tym jak widzi w telewizji program w którym są wirtualne walki bokserów z różnych lat, z którego wynika, że młody rocky, wygrałby z obecnym mistrzem. rocky nie ma zamiaru walczyć o mistrzostwo, po prostu chce się trochę poobijać, ale los widzi to inaczej …
na pewno będę chciał obejrzeć - jakby nie patrzeć jest to kontynuacja jednej z najsłynniejszych serii wszech czasów.

scanner darkly - przez ciemne zwierciadło

2006-12-24 18:00:20 CET | 1 Comment | Tags:

nigdy jakoś nie byłem fanem dick’a. przeczytałem kiedyś słoneczną loterię - bardzo się spodobała, a potem wpadł mi w ręce ubik. i na tym przygodę z dick’iem skończyłem. znajomy powiedział mi, że poznałem 2 skraje twórczości tego pisarza. może. może kiedyś coś jeszcze jego poczytam. na razie brakowało mi motywacji.
zwróciliście uwagę? "brakowało". czas przeszły.
czas przeszły od momentu gdy obejrzałem scanner darkly.
o filmie czytałem jakiś czas temu w wired. zachwycali sie technologią tworzenia filmów która została tam zastosowana. technologia ta nazywa się rotoscoping. i działa to mniej więcej tak:

  1. kręcisz materiał filmowy - tradycyjnie
  2. ręcznie (prawie ręcznie) przerysowujesz film w oparciu o klatki filmu - prawie ręcznie, bo przerysowuje się nie wszystkie klatki tylko co-którąśtam. klatki "między" są wypełniane przez komputer
  3. przy pomocy specjalnego softu nakładasz filtry, kolory, modyfikacje itd.
  4. renderowanie - nałożenie zdefiniowanych filtrów na cały film i złożenie go w całość

jak wygląda finalny efekt pokażę na końcu wpisu. już za moment :)
anyway - technologia jest przełomowa. wygląda niesamowicie. ale to tylko tło.
znajomy powiedział, że nawet gdyby nie wiedział, że to na podstawie dick’a - to od raz by poznał. i tak faktycznie jest. każda minuta filmu jest  na maksa zakręcona. prochy są wszędzie. chore dialogi, pomysły, "jazdy". całość sprawia idealne wrażenie. od pierwszej sceny gdy widzimy jednego z bohaterów walczącego z urojonymi robakami, do ostatniej gdy … (no cóż, to już musicie zobaczyć sami) miałem wrażenie, że oglądam coś totalnie niesamowitego. jest to zdecydowanie najlepsza ekranizacja dicka - najlepiej pokazuje chore pomysły autora, ale też sama w sobie jest najlepszym filmem. nie jest to co prawda zbyt trudne - jak do tej pory z ekranizacji tekstów dicka jedynie impostor był fajny. blade runnera nie liczę gdyż ten film mi się nie podobał ze względów osobistych (mam uczulenie na harrisona forda).
ogólnie, kończąc już ten wpis - możecie poczytać opinie i szczegóły na imdb czy na stopklatce, ale najlepiej - pożyczcie go i obejrzyjcie. warto!
a tu kilka screen’ów z filmu - abyście zobaczyli jak wygląda rotoscoping:










skype-tv

2006-12-19 20:00:36 CET | No Comments | Tags: , ,

pogłoski się potwierdzają.
twórcy skype’a jakiś czas temu sprzedali biznes ebay’owi. dostali za to kasę, którą (w części) zainwestowali w zrobienie czegoś nowego. telewizji.
wymyślili mianowicie, że skype jest popularny. obsługuje video (no, nie na linuksie). ma wbudowane "myki" do przechodzenia przez firewalle, funkcje p2p i ogólnie - sporo ludzi go lubi.
dzięki czemu można zacząć używać go jako platformy do zrobienia internetowej telewizji.
podobno już ponad 6000 osób testuję tę nową usługę - rezultaty nie są jawne, ale skoro o sprawie pisze eweek - nie może to być klapa :)
pozostaje poczekać - zwłaszcza, że plany mówią o udostępnianiu programów (pewnie nie wszystkich) całkowicie za darmo - głównie dlatego, że dzięki funkcjom p2p w skype’ie rozpowszechnianie nim filmów jest tanie.

shrek3

2006-12-19 16:00:10 CET | 2 Comments | Tags:

ukazała się już reklamówka (trailer) trzeciej części shreka. wirtualna polska wystawiła to jako stream asf’owy, ale ponieważ nie lubię oglądać w oknie przeglądarki, to ściągnąłem. i jak chcecie - możecie ściągnąć ode mnie :)

William Diehl nie żyje

2006-11-28 23:26:47 CET | No Comments | Tags: ,

nazwisko może nic wam nie mówić. istotne (dla mnie) jest to, że to jest człowiek który napisał książkę która stała się podstawą dla jednego z najlepszych filmów jakie kiedykolwiek widziałem.

jeśli jeszcze nie widzieliście “lęku pierwotnego” (primal fear) - marsz do wypożyczalni. film jest z 1996 roku, więc nie podpada pod nowość. kilka razy go pokazywali w tv. ale obejrzenie go zdecydowanie każdemu polecam. dodatkowo - po obejrzeniu lęku pierwotnego sugeruję obejrzeć “american history x” i porównać postaci grane przez edwarda nortona. ten koleś naprawdę umie zagrać!.