projektowanie stron przy pomocy screenshotów z innego serwisu
znajomy powiedział mi dziś o jakiejś wtopie mailowej az.pl. z tej okazji wszedłem na ich stronę. i oczom mym ukazała się strona:
znajomy powiedział mi dziś o jakiejś wtopie mailowej az.pl. z tej okazji wszedłem na ich stronę. i oczom mym ukazała się strona:
z dosyć losowego powodu wszedłem dziś na google trends i coś sprawdziłem (trzeba kliknąć dalej, nie chciałem dawać wulgaryzmów na pierwszej stronie)…
nice machine with 2 gb of ram, 800 megabytes in 2 logfiles. single word as search phrase. polish utf-8 locale (pl_PL.UTF-8), gnu grep 2.5.1. results?
=> time grep -in reloading postgresql-2007-10-22_000000.log postgresql-2007-10-22_120909.log
postgresql-2007-10-22_000000.log:40001:2007-10-22 10:50:13.528 CEST @ 24681 LOG: received SIGHUP, reloading configuration files
postgresql-2007-10-22_120909.log:1215696:2007-10-22 12:15:21.769 CEST @ 24681 LOG: received SIGHUP, reloading configuration files
real 1m21.212s
user 1m20.909s
sys 0m0.284s
same, check without -i:
=> time grep -n reloading postgresql-2007-10-22_000000.log postgresql-2007-10-22_120909.log
postgresql-2007-10-22_000000.log:40001:2007-10-22 10:50:13.528 CEST @ 24681 LOG: received SIGHUP, reloading configuration files
postgresql-2007-10-22_120909.log:1215696:2007-10-22 12:15:21.769 CEST @ 24681 LOG: received SIGHUP, reloading configuration files
real 0m1.147s
user 0m0.868s
sys 0m0.268s
after setting locale to C:
=> time grep -in reloading postgresql-2007-10-22_000000.log postgresql-2007-10-22_120909.log
postgresql-2007-10-22_000000.log:40001:2007-10-22 10:50:13.528 CEST @ 24681 LOG: received SIGHUP, reloading configuration files
postgresql-2007-10-22_120909.log:1215696:2007-10-22 12:15:21.769 CEST @ 24681 LOG: received SIGHUP, reloading configuration files
real 0m1.209s
user 0m0.896s
sys 0m0.316s
all tests were repeated many times to get all data in memory, and check for extreme values.
does anybody need another proof that locale “thing” is broken? of course it might be that only locale handling in grep is bad, but anyway - it’s still locale issue.
ci z was co mnie znają ciut bliżej wiedzą, że mam permanentne problemy finansowe.
jakiś czas temu w mbanku wystąpiłem o kartę kredytową (jak chcesz skomentować: co za łoś, ma kłopoty finansowe i jeszcze kartę bierze, to sobie odpuść). mam u nich konta, więc karta od nich była logiczna.
kartę dostałem bezproblemowo.
fajnie.
korzystałem, spłacałem. wszystko fajnie.
do czasu. w pewnym momencie moje konto zostało zablokowane (przez bank, ale na życzenie innej strony). aby je odblokować musiałbym wpłacić kwotę rzędu wartości nowego (prosto z salonu) samochodu.
w sumie to nawet nie duży problem. z jednym haczykiem. karta kredytowa w mbanku jest “spięta” z kontem. a konto zostało zablokowane. jeśli cokolwiek na nie wpłacę - to tak jakbym wyrzucił przez okno - od razu zniknie.
impas. nie mam jak spłacać karty. a nie chcę z niej rezygnować - pomijając wszystko inne - rezygnując musiałbym spłacić całe zadłużenie karty, które jest … istotne.
zadzwoniłem do mbanku. dowiedziałem się, że:
oops. zadłużenie karty to kilka średnich krajowych. nie uśmiecha mi się “rzeźbienie” by taką kasę “natrzepać”. dodatkowo - nie chcę kasować konta - fajne jest i jak kiedyś w końcu odblokuję, to z przyjemnością będę sobie z niego korzystał.
pani w infolinii była bardzo miła, ale powiedziała, że innej metody nie ma. mogę co najwyżej wysłać do nich podanie pocztą (nie emailem, taką pocztą co to ślimakami ją dostarczają), ale i tak odpowiedzą mi to samo.
no nic. podanie napisałem, przedstawiłem sytuację, powołałem się na długi staż bycia klientem i brak zadrażnień.
2 tygodnie później dostałem odpowiedź. mbank specjalnie dla mnie założył nowe konto (na tyle interesujące, że nawet nie ma nazwy (tak jak mBiznes, eKonto czy eMax, to ma “*** UNNAMED ***”). konto to jest odblokowane i może służyć jedynie do spłat karty.
sprawdziłem - działa.
czyli jednak się da.
wnioski:
[ wersja polska poniżej ]
just found this nice brain teaser.
i have this code in bash:
echo -e "1 1\n2 2" | while read A B; do echo "[$A] [$B]“; echo “ZZZ”; done
it will print:
[1] [1]
ZZZ
[2] [2]
ZZZ
which is perfectly valid and sensible.
but if i’ll change the command to:
echo -e "1 1\n2 2" | while read A B; do echo "[$A] [$B]“; ssh localhost date; echo “ZZZ”; done
i.e. i added ’ssh localhost date’ which connect to localhost over ssh, logins to my own account, and issues “date” command (can be any command), it shows only:
[1] [1]
Tue Sep 18 15:45:24 CEST 2007
ZZZ
and finishes work. (i have a password-less login in localhost, so it doesn’t ask for password).
and the question is: why there is no second step of while loop?
( side note: i know the answer, it’s just a riddle for you
trafiłem właśnie na niezłą łamigłówkę:
poniższa linijka w bashu:
echo -e "1 1\n2 2" | while read A B; do echo "[$A] [$B]“; echo “ZZZ”; done
wypisze:
[1] [1]
ZZZ
[2] [2]
ZZZ
co jest w pełni sensowe i oczekiwane.
ale jeśli zmienię ją na:
echo -e "1 1\n2 2" | while read A B; do echo "[$A] [$B]“; ssh localhost date; echo “ZZZ”; done
tzn. dodam ’ssh localhost date’, co łączy się na moje konto na localhoście i wykonuje polecenie “date” (może to być dowolne polecenie), wynikiem całości jest tylko:
[1] [1]
Tue Sep 18 15:45:24 CEST 2007
ZZZ
i to koniec (mam logowanie bezhasłowe więc nie ma prośby o hasło).
pytanie: czemu nie ma drugiego wykonania kodu w pętli while?
( oczywiście (jak przy poprzednich łamigłówkach) znam odpowiedź ).
znajomy zadzwonił i poprosił bym mu nagrał jakiś serial w tv.
nagrałem i w trakcje oglądania spojrzałem na reklamy. pojawiła się reklama “vision express” gdzie dają zniżki procentowo takie ile ma się lat.
reklama jak reklama, ale to co mnie całkiem powaliło to wygląd tej planszy do sprawdzania wzroku (litery różnej wielkości).
oto 2 “screenshoty” z tej reklamy:
drugie zdjęcie jest nieostre (kamera w reklamie była w ruchu), ale pokazuję, że na górze jest “O”.
powstaje pytanie - czy ten co zatwierdzał reklamę zwrócił uwagę na żarcik? z treści reklamy nie wynika by miała być ona “z przymrużeniem oka”.
prace nad dnews postępują powoli. bardzo powoli.
pisałem dziś kawałek kodu do czytania rss’ów/atom’ów/rdf’ów.
prosty test na rss’ach planety ubuntu i wynik:
undefined entity at line 527, column 19, byte 70093 at /usr/lib/perl5/XML/Parser.pm line 187
wrrrrrr.
a co jest w tej linii?
=> head -n 527 planet.ubuntulinux.org.xml | tail -n 1
<title>Sebastian Kügler: We are out of real life</title>
jeśli nie zgadłeś - problemem jest ten ü.
co z tym zrobić? popytałem na ircu, poszukałem na googlu. w końcu trafiłem na stronę która mówi o przyczynach i jak zapobiec.
w związku z tym musiałem zastosować taki kawałek hacka:
$content =~ s{
\A
(
\s*
<\?.*\?>
\s*
)
<
([A-Z0-9:_-]+)
}{$1 . get_doctype($2) . “<” . $2}eixms;
gdzie funkcja get_doctype wygląda:
sub get_doctype {
my $tag = shift;
return <<__DOCTYPE__;
<!DOCTYPE $tag [
<!ENTITY % HTMLlat1 PUBLIC "-//W3C//ENTITIES Latin 1 for XHTML//EN" "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml-lat1.ent"> %HTMLlat1;
<!ENTITY % HTMLspecial PUBLIC "-//W3C//ENTITIES Special for XHTML//EN" "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml-special.ent"> %HTMLspecial;
<!ENTITY % HTMLsymbol PUBLIC "-//W3C//ENTITIES Symbols for XHTML//EN" "http://www.w3.org/TR/xhtml1/DTD/xhtml-symbol.ent"> %HTMLsymbol;
]>
__DOCTYPE__
}
co to powoduje?
wstawia przed pierwszy tag w xml’u deklarację używania entity z html’a.
po tym - xml::feed działa mi już poprawnie nie marudząc o nic
wniosek? część (zgaduję, że większość) feedów rdf/rss/atom jest zwalona jeśli chodzi o poprawność xml’a.
jakiś czas temu pisało i trąbiło w mediach, że f16 co to nam amerykanie sprzedali to złom, bo po drodze do polski musiały przymusowo lądować.
jak więc zareagować na to, że najnowsza chluba sił powietrznych usa - f22 raptor miał “buga” który zwieszał kompa od nawigacji przy przekroczeniu 180 stopnia długości geograficznej (następuje wtedy zmiana z “180 stopni wschodniej na 180 zachodniej” albo odwrotnie).
osobiście uważam, że jest to po prostu słodkie.
po prostu padłem.
zaczęło się od tego, że koleś chciał zestawić sobie tanio łącze radiowe do domu. a że mieszka w nowej zelandii, to musiał mieć spory zasięg. stwierdził, że zrobi to w oparciu o talerz anteny satelitarnej. ale to jest drogie
po kilku testach, dowodach matematycznych itd. udało mu się. zrobił antenę z … woka. takiej jakby patelni. za $10. działało i dawało sygnał na odległość do 20kilometrów!
o sprawie dowiedziała się jakaś mała lokalna stacja telewizyjna. potrzebowali metody przesyłu danych ze studia gdzieśtam (zakładam, że do centrum retransmisyjnego). koszt komercyjnego rozwiązania - $20,000. tyle kasy nie mieli. zestawili więc to łącze na wokach. i działa.
po prostu piękne. geniusz ludzki w najczystszej postaci.
(myśl w tle: heh, przy takiej cenie nie będzie problemu z zestawieniem nawet kilkudziesięciu łącz zapasowych).
począwszy od 1966 roku, corocznie przyznawana jest nagroda dla osoby lub osób które odznaczyły się wkładem z szeroko pojętą informatykę.
nagroda ta, traktowana jako informatyczny nobel, była wręczana już 40 razy i za każdym razem lauretem byli faceci. znani. świeni fachowcy - z bardziej znanych nazwisk trzeba wymienić knutha, dijkstrę, edgara codda, niklausa wirtha, kena thompsona i dennisa ritchiego, team rsa (rivest, shamir, adleman) czy niedawno panów cerfa i kahna - twórców internetu jako takiego - protokołów i pomysłów.
w 2006 roku po raz pierwszy uhonorowana została kobieta - frances allen. frances pracowała od 1957 roku w ibm’ie i brała udziała w wielu niesamowitych projektach jak choćby pisanie pierwszych kompilatorów (fortran), tworzenie oprogramowania na blue gene’a czy softu wywiadowczego dla nsa.
mimo, że od 2002 roku jest na emeryturze nadal aktywnie się udziela i zachęca młode pokolenia kobiet do wybrania swojej ścieżki kariery.
dla zainteresowanych - nagroda poza wielkim “szacunem” i “joł” ze środowiska obejmuje $100,000.