problem z programowaniem :)
większość z czytających te słowa zapewne przynajmniej słyszała kiedyś nazwisko bjarne stroustrupa.
tych którzy faceta nie kojarzą informuję - jest to człowiek który wymyślił jeden z najpopularniejszych języków (c++), świetny teoretyk i praktyk programowania.
kilka dni temu udzielił on wywiadu dla pisma “technology review”, w którym broni swojej koncepcji języka c++, a także mówi o przyczynach takiego a nie innego stanu oprogramownia (patrząc globalnie, a nie poprzez pryzmat konkretnej aplikacji).
warto przeczytać, gdyż to co mówi ma wielki sens, a także, co mnie zaskoczyło, bardzo mocno “trzyma się gruntu” i nie wbija się w ulubione przez teoretyków programowania (np. profesorów) tony i pomysły. to co mówi/pisze ma sens, jest logiczne z punktu widzenia życia codziennego i dosyć dobrze oddaje przyczyny i skutki.
December 3rd, 2006 at 11:38
Hm. Stroustrup jest profesorem. Co konkretnie masz do teoretyków programowania? Gdyby programiści czytali i wyciągali wnioski z książek BS, Pike’a, Kernighana itd, świat softwaru byłby zdecydowanie piękniejszy. Uważam, że to właśnie “realia życia codziennego” determinują masowe powstawanie programistycznej fuszerki.
December 3rd, 2006 at 17:35
do teoretyków mam to, że zajmują się teoretyzowaniem.
życie jest takie, że żaden klient nie zapłaci za cudowne technologicznie rozwiązanie. zapłaci za działające. i support.
a stroustrup jest profesorem, ale ma świadomość tego, że poza światem akademickim rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
December 5th, 2006 at 23:29
a ja będę upierdliwy i trochę się nie pozgadzam z Panem Bjarnem. moim zdaniem nie wstarczy, że kod jest “ładny” i wydajny. kod oprócz musi działać. kod żyje, a jeśli żyje to znaczy, że i się zmienia. zmieniam jedną linijkę i się zaczyna sypać w drugim końcu programu (wiadomo o co chodzi).
ew. siadam do kodu napisanego przez super mądrego kolesia, co w swoim kodzie zaklął cały swój rozum i muszę do niego dodać coś, bo zmieniła się specyfikacja (skąd my to znamy :>).
jak dla mnie Bjarne zabył info o tym, że kod nieudokumentowany i nieprzetestowany jest niewiele wart.
ile jest wart projekt budynku, mostu czy innej budowli co nie jest obliczony i opisany - to jest tylko szkic.
w życiu wolę nie pracować ze szkicami, bo to dość duża strata czasu dla mnie i dla ludzi, którzy po mnie wezmą mój kod i będą się męczyć i skubać z moim kodem.
nie chce być artystą, wolę być rzemieślnikiem